Powoli mija pierwszy tydzień września, gdzie 1. września był wyczekiwaniem drugiego dnia.
Dzień ten był o tyle ważny, istotny, wręcz uroczysty, gdyż to owego 2 września 2013r. nasze Dziecię po raz pierwszy oficjalnie zawitało do przedszkola, do oddziału 3,4 latków:) zaczynając w ten sposób swoją drogę edukacyjną.
Dla nas - Rodziców cały okres wakacji był czasem pełnym pytań, obaw, gdzie puszczone wodze fantazji malowały obrazy różnych reakcji naszego Dziecięcia co do jego samopoczucia i poczucia sprawstwa w tym oto nowym dla niego miejscu bytu. Tata zastanawiał się co będzie, kiedy Szymon usłyszy "tego nie wolno robić", a Mama zachodziła w głowę jak sobie Dziecię poradzi z wymową dłuższych wyrazów albo jak wyartykułuje poprawnie to, co ma na myśli. Stresor u mnie jako u Mamy był naprawdę duży.
A tu po pierwszym dniu całodziennej integracji z grupą Szymon na widok Taty wykrzyczał wręcz, uwalniając cały swój potencjał radości : TATA SUPER BYŁO!!!
Szymonku dla Twojej wiadomości : kiedy wracałeś do domu cały byłeś w skowronkach :) W domu rozbrzmiewał Twój cudny śmiech, a jak przytuliłeś się do podusi, tak spałeś już do następnego poranka. Rano zapytany co chcesz do picia powiedziałeś bez zastanowienia : kawę :)
Teraz Mama z Tatą mają zadanie specjalne wypytać się Pań w przedszkolu co to za pełna magii szczęśliwości kawa została naszemu Dziecięciu podana ?
Teraz Twoja radość rozpiera nasze serca:) cieszymy się razem z Tobą:)