środa, 4 grudnia 2013


Nie czuję się...

No i stało się... Szymon się rozchorował. Tak po prostu; katar, kaszel a później doszedł jeszcze stan podgorączkowy... całą noc człowiek spał przy nim w półśnie i pilnował żeby Mały się nie odkrywał.
Rano, kiedy piłam kawę siedząc na łóżku i patrząc na niego z wielką czułością Szymon obudził się, a zobaczywszy, że na niego patrzę uśmiechnął się przeciągając jak kot swoje ciało. Popatrzyłam się na niego jeszcze z bardziej ciepłym uśmiechem i zapytałam :
- Szymonku jak się czujesz ?
- Nie czuję się - odparł Szymon.
Moje Dziecię jeśli się czuje, to czuje się SUPER, ale jeśli jest chory to nie ma innego stanu jak "nie czucie". Bo jak można się czuć, kiedy z nosa cieknie i jeszcze temperatura skacze... Nie można biegać na bose stopy, a latem jeszcze skakać na dworze po kałużach... no jak się można czuć? Nie czuje się - bo to tak, jakby nas nie było; bo nie robisz tego co byś chciał robić, tylko to co trzeba... Nie czuję się - i wszystko wiadome.

poniedziałek, 2 grudnia 2013


Moje Dziecię od wczoraj wieczora kaszle, z nosa się leje, zaczyna mieć lekki stan podgorączkowy, czyli szykuje się "szpital" w domu. 
Z pewnością, bo na pytanie zadane Mu z samego rana:
- Szymonku jak się czujesz?
słowa mojego Dziecięcia same za się odpowiedziały:
- Nie czuję się.
Gdyby wszystko było ok, usłyszałabym SUPER! więc już dzisiaj wiadomo, jutro Dziecina idzie do lekarza.
Dziś już smacznie śpi, no ale dzień też był pełen wrażeń i wzmożonego wysiłku, gdyż moje Dziecię baaardzo intensywnie wskakiwało do Dinoświata i jeszcze czarowało!
Było : Abrakadabra czary mary hokus pokus...
ale co wyczarował dzisiaj Szymon to już innym razem :)

środa, 27 listopada 2013

Dziś powiedziałeś mi bardzo poważnym tonem, że nie chcesz być dorosłym, chcesz być dzieckiem, zawsze.

Szymonku na zawsze możesz mieć w sobie wewnętrzne dziecko i życzę Ci tego z całego serca abyś nigdy nie stracił dziecięcej wiary, uśmiechu i spojrzenia na otaczający świat :) Trzymam kciuki, abyś zawsze był sobą, abyś zawsze żył zgodnie z własnym, wewnętrznym JA :) Abyś zawsze słyszał siebie :)
Kocham Cię najbardziej na świecie Mój Szkrabku :) i jestem z Ciebie taka DUMNA!!!
Radość mnie ogromna rozpiera, kiedy patrzę jak pięknie się rozwijasz i jaką wrażliwość masz w sobie. JESTEŚ NIESAMOWITY!!!

czwartek, 21 listopada 2013

KROWA MA WIĘKSZY I SIĘ NIE CHWALI :P

W tym tygodniu moje Dziecię po raz pierwszy pokazało mi język...
Ufff... znaczy rozwija się prawidłowo. 


środa, 18 września 2013


Stary niedźwiedź mocno śpi :D 

W tym tygodniu Tata pracuje na drugą zmianę. We wtorek rano, kiedy przyszedł do domu zastał w łożu obok swojej śpiącej żony, swe śpiące Dziecię. Nie wiem czy troska, czy wzruszający obraz, który zastał, czy też może zmęczenie pokierowało jego ciało do łóżka Szymona.
Kiedy obudziliśmy się z Dziecięciem, nasz "Niedźwiedź" smacznie chrapał :) 
Kiedy Szymon zobaczył owego Tatę - Niedźwiedzia w swoim łóżku całkiem poważnie rzekł: Ha, Ha, Ha ale śmieszne !

Śmieszne Szymonku, śmieszne :) ... i to w jaki sposób to wypowiadasz, i jaka świadomość temu towarzyszy... intonacja, barwa głosu... i te Twoje miny :) Jesteś WSPANIAŁY :D
  

piątek, 6 września 2013


Powoli mija pierwszy tydzień września, gdzie 1. września był wyczekiwaniem drugiego dnia.
Dzień ten był o tyle ważny, istotny, wręcz uroczysty, gdyż to owego 2 września 2013r. nasze Dziecię po raz pierwszy oficjalnie zawitało do przedszkola, do oddziału 3,4 latków:) zaczynając w ten sposób swoją drogę edukacyjną. 
Dla nas - Rodziców cały okres wakacji był czasem pełnym pytań, obaw, gdzie puszczone wodze fantazji malowały obrazy różnych reakcji naszego Dziecięcia co do jego samopoczucia i poczucia sprawstwa w tym oto nowym dla niego miejscu bytu. Tata zastanawiał się co będzie, kiedy Szymon usłyszy "tego nie wolno robić", a Mama zachodziła w głowę jak sobie Dziecię poradzi z wymową dłuższych wyrazów albo jak wyartykułuje poprawnie to, co ma na myśli. Stresor u mnie jako u Mamy był naprawdę duży. 
A tu po pierwszym dniu całodziennej integracji z grupą Szymon na widok Taty wykrzyczał wręcz, uwalniając cały swój potencjał radości : TATA SUPER BYŁO!!!  


Szymonku dla Twojej wiadomości : kiedy wracałeś do domu cały byłeś w skowronkach :) W domu rozbrzmiewał Twój cudny śmiech, a jak przytuliłeś się do podusi, tak spałeś już do następnego poranka. Rano zapytany co chcesz do picia powiedziałeś bez zastanowienia : kawę :)
Teraz Mama z Tatą mają zadanie specjalne wypytać się Pań w przedszkolu co to za pełna magii szczęśliwości kawa została naszemu Dziecięciu podana ?

Teraz Twoja radość rozpiera nasze serca:) cieszymy się razem z Tobą:)

niedziela, 1 września 2013


Rano kręcąc się po kuchni pytam się mojego Szkraba :
- Szymonku wyspałeś się?
- tak
- a pamiętasz co ci się śniło?
- tak - odpowiada Szymon z powagą w głosie
- a co ci się śniło? - drążę temat
- NIC 

Mam Dziecię, z którym rozmowa jest konkretna, rzeczowa i na temat :)

sobota, 17 sierpnia 2013

Może mi tu jakiś następca Johana Christiana Fabriciusa rośnie... :)

Dzisiaj w godzinach porannych odkryliśmy z moim Dziecięciem piękny okaz pająka. 
Dzisiaj moje Dziecię pokazało zdjęcie tegoż pająka Tacie i odszukało w książce jego opis.
Dzisiaj moje Dziecię uczyło Mamę i Tatę - wzbogaciło nas o nowe wiadomości. 
Później przyszedł do mnie z książką i pokazując zdjęcie Czarnej Wdowy oznajmił mi, 
że chce takiego pająka.
Coś w tym musi być... mały Johan Christian Fabricius nam rośnie... tym bardziej, że i jego fascynowała Czarna Wdowa.

Dzisiejszy okaz zidentyfikowany przez mojego 4letniego entomologa - Kątnik Większy :)


wtorek, 13 sierpnia 2013

 ... z wcześniejszych zapisków...

Mówię do mojego Dziecięcia :
- Szymon jesteś niesamowity!
- TAK odpowiada Szymon bez zastanowienia...
Za chwilę słyszę : TAK. JESTEM. WIEM. 


środa, 31 lipca 2013

„Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat.”

                                                                              Janusz Korczak



Kiedy śmieje się moje Dziecię, słyszę śpiew skowronka :) 

Kiedy śmieje się moje Dziecię, serce raduje mi się całym sobą :) 

Kiedy śmieje się moje Dziecię, wkraczam ponownie w świat mojego dzieciństwa :)

 Kiedy śmieje się moje Dziecię, chcę by ta chwila trwała wiecznie :) 

Kiedy śmieje się moje Dziecię, mam uśmiech od ucha do ucha :) 

Kiedy śmieje się moje Dziecię, śmieje się cały świat :) 

Kiedy śmieje się moje Dziecię, słyszę śpiew skowronka :)


poniedziałek, 29 lipca 2013

Właśnie przed chwilą do kuchni wbiegło moje Dziecię :) uśmiechnięte od ucha do ucha :)
- Mama jesteś słodka - powiedziało:)
No nie wiem, kto kogo by najchętniej zjadł... 

poniedziałek, 15 lipca 2013

... z wcześniejszych zapisków...

Wczoraj serce to mi radość rozpierała, kiedy Szymon będąc u Prababci Adelki sięgnął po album rodzinny, w którym Prababcia ma całą historię życia rodzinnego.
Do Wnuczka przeglądającego album ze zdjęciami, przysiadła się Babcia Basia, Szymon z uwagą oglądał zdjęcia... nagle... Babcia Basia pyta się pokazując zdjęcie Szymonka z okresu niemowlęcego:
- A to kto?  Wiesz?
- To JA! Szymonek! odpowiada błyskawicznie moje Dziecię.
- A tu kto? Nie daje za wygraną Babcia i pokazuje zdjecie ślubne Szymona Rodziców
- TO MOJA RODZINA!!! Oznajmia stanowczo i dobitnie Szymon.
...i po raz pierwszy Babcię zamurowało... przygotowała się na odpowiedź: "moi rodzice", "mama i tata" ale nie MOJA RODZINA!!!:)
No bo ile razy można Babci tłumaczyć kto jest na zdjęciach ?! :) :) :)

JESTEM Z NIEGO TAKA DUMNA!!! :)
 
... czyżby rósł kolejny strażnik domowego ogniska?!...

 30 czerwca 2013r.

piątek, 12 lipca 2013

... z wcześniejszych zapisków...

Dziś zostałam szczęśliwą Babcią:) Szymon zawołał mnie do przedpokoju gdzie na poduszce rozłożył 8 czekoladowych Grześków i oznajmił mi: to są moje dzieci! :)

10.07.2013r.
...z wcześniejszych zapisków...

Z racji że Szymon ma mieć w te wakacje urządzony swój pokój, mówię do Niego, żeby się zastanowił, czy ma być u Niego szczurek (Dyzio nam zdechł ) czy rybka. Na dwa zwierzaki nie ma szans - na razie więc ma czas żeby się zastanowić. 
Szymon do mnie na to - bez zastanowienia: kota! chcę kota!!!
...i KONIEC - nie przegadasz mu, już nie rybka, nie szczur, tylko KOT! A gdzie ja tego kota tu usadowię, skoro w mieszkaniu jeszcze są dwa PSY?!! Tornado w zaciszu domowego ogniska murowane!
Moje Dziecię już niezadługo skończy 4,5 latka zaskakuje coraz bardziej swoimi wypowiedziami, spontanicznością i określaniem swojego JA... tworzę ten blog by w miarę możliwości zapisywać to, co się zadziało z Szymonem w roli głównej:) Kocham Go najbardziej na świecie...
Szymon te zapiski są dla Ciebie :)