W dniu wczorajszym moje Dziecię pojechało z Tatą i Agnieszką do Karpacza.
Taką to miał Szymon niespodziankę od Taty.
Rano dzwoni Tata Szymona i mówi, że Dziecię będzie miało pamiątkę do końca życia.
Chodząc po kamieniach, nasz Szkrab pośliznął się i rozciął sobie łuk brwiowy...
Atrakcje powiększyły swój teren o Jelenią Górę i założenie trzech szwów...
A jakie atrakcje zapewnił Szymon Tacie ?
Jak to stwierdził : Mamo jechaliśmy autobusem, wyciągiem, karetką i pociągiem.
Takie to były atrakcje, że nawet o dinozaurach nie wspomniał - bo co tam dinozaury w obliczu takiego wyzwania :)
Dzielnego mam Syna i Tatę Syn ma dzielnego :) Nie ma co, Chłopaki dali radę.
