17.10.2015r.
Dziś Szymon rozłożył na łóżku koc, po czym dostojnie na nim zasiadł i oznajmił mi :
- Mamo, to mój latający dywan.
- O! Szymon, a gdzie Ty na tym dywanie polecisz? zapytałam.
- Do Taty, do wojska. Bez chwili zawahania odpowiedziało Dziecię.
Marcin, nie wiem jak dziś wygląda Twój dzień w rezerwie, ale Ty spoglądaj w niebo - może już Dziecię nadlatuje :)
sobota, 17 października 2015
niedziela, 20 września 2015
W dniu wczorajszym moje Dziecię pojechało z Tatą i Agnieszką do Karpacza.
Taką to miał Szymon niespodziankę od Taty.
Rano dzwoni Tata Szymona i mówi, że Dziecię będzie miało pamiątkę do końca życia.
Chodząc po kamieniach, nasz Szkrab pośliznął się i rozciął sobie łuk brwiowy...
Atrakcje powiększyły swój teren o Jelenią Górę i założenie trzech szwów...
A jakie atrakcje zapewnił Szymon Tacie ?
Jak to stwierdził : Mamo jechaliśmy autobusem, wyciągiem, karetką i pociągiem.
Takie to były atrakcje, że nawet o dinozaurach nie wspomniał - bo co tam dinozaury w obliczu takiego wyzwania :)
Dzielnego mam Syna i Tatę Syn ma dzielnego :) Nie ma co, Chłopaki dali radę.
niedziela, 13 września 2015
Wspomnienie z wakacji...
Idziemy z Szymonem przez moją ukochaną wieś i rozmawiamy o marzeniach...
W pewnym momencie mówię do Dziecięcia, że jedno z moich marzeń już się nie spełni, a Szymon na to ze stoickim spokojem : Mamo potrzebujesz złotą rybkę, dżina lub gwiazdę, a marzenie ci się spełni...
To takie oczywiste, a jednak dziecko musi o tym matce przypomnieć...
Idziemy z Szymonem przez moją ukochaną wieś i rozmawiamy o marzeniach...
W pewnym momencie mówię do Dziecięcia, że jedno z moich marzeń już się nie spełni, a Szymon na to ze stoickim spokojem : Mamo potrzebujesz złotą rybkę, dżina lub gwiazdę, a marzenie ci się spełni...
To takie oczywiste, a jednak dziecko musi o tym matce przypomnieć...
środa, 22 kwietnia 2015
niedziela, 19 kwietnia 2015
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
