niedziela, 20 września 2015


W dniu wczorajszym moje Dziecię pojechało z Tatą i Agnieszką do Karpacza. 
Taką to miał Szymon niespodziankę od Taty. 
Rano dzwoni Tata Szymona i mówi, że Dziecię będzie miało pamiątkę do końca życia. 
Chodząc po kamieniach, nasz Szkrab pośliznął się i rozciął sobie łuk brwiowy...
Atrakcje powiększyły swój teren o Jelenią Górę i założenie trzech szwów...
A jakie atrakcje zapewnił Szymon Tacie ?
Jak to stwierdził : Mamo jechaliśmy autobusem, wyciągiem, karetką i pociągiem.
Takie to były atrakcje, że nawet o dinozaurach nie wspomniał - bo co tam dinozaury  w obliczu takiego wyzwania :) 
Dzielnego mam Syna i Tatę Syn ma dzielnego :) Nie ma co, Chłopaki dali radę. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz