Wspomnienie z wakacji...
Idziemy z Szymonem przez moją ukochaną wieś i rozmawiamy o marzeniach...
W pewnym momencie mówię do Dziecięcia, że jedno z moich marzeń już się
nie spełni, a Szymon na to ze stoickim spokojem : Mamo potrzebujesz
złotą rybkę, dżina lub gwiazdę, a marzenie ci się spełni...
To takie oczywiste, a jednak dziecko musi o tym matce przypomnieć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz