W zeszłą środę z Szymonem przyszła nam ochota na naleśniki.
Większość zadania wykonał Szymon - mama szczęśliwa, bo w domu rośnie wspaniały pomocnik
Kiedy już Szymon zasiadł do pałaszowania tego, co podano do stołu - a
był to naleśnik z dżemem wiśniowym, nagle będąc w kuchni słyszę
rozpaczliwe wołanie Szymona, wchodzę a Dziecię moje trzyma naleśnika z
wyjedzonym środkiem wołając : Mamooooooo - naprawisz ?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz