W poniedziałek przyszłam po Szymona do szkoły. Jesteśmy już w szatni, za chwilę moje Dziecię ma zakładać kurtkę... i nagle Szymon wyciąga przed siebie rękę, staje w bezruchu i mówi do mnie :
- Wiesz Mamo, czasem mam wrażenie, że cały jestem narysowany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz