niedziela, 27 listopada 2016

Wczoraj razem ze znajomymi pojechaliśmy z Szymonem do Czarka, na małe AbRaKaDaBrA.
Niesamowity był to czas dla mnie i dla Szymona, który wręcz wtopił się energetycznie w te pełne światła cztery ściany. I to jego radosne : ale MAGIA!!!, kiedy Czarek go oczyszczał, a później ładował :)
Teraz jestem spokojniejsza. Wiem co z moim Dziecięciem się dzieje :)
A Szymona MAGIA już pozostanie - na zawsze :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz